Jeszcze do niedawna przy projektowaniu placów zabaw największą uwagę poświęcano bezpieczeństwu, trwałości materiałów i atrakcyjności urządzeń. Dziś coraz częściej pojawia się jeszcze jedno pytanie:
Czy sam plac zabaw może wspierać zdrowie dziecka?
Okazuje się, że tak. Coraz więcej badań pokazuje, że sposób projektowania przestrzeni do zabawy ma znaczenie nie tylko dla rozwoju ruchowego czy kreatywności, ale również dla odporności.
Fiński eksperyment, który zaskoczył naukowców
W Finlandii przeprowadzono badanie obejmujące 75 dzieci w wieku 3–5 lat z 10 miejskich przedszkoli. Celem było sprawdzenie, czy zwiększenie kontaktu dzieci z naturalnym środowiskiem wpłynie na ich mikrobiom i funkcjonowanie układu odpornościowego.
Na części placów zabaw zamiast typowych nawierzchni pojawiły się:
- naturalna trawa,
- leśne runo,
- mech,
- ziemia,
- skrzynie do uprawy roślin,
- elementy prawdziwego leśnego podłoża.
Dzieci bawiły się w takim otoczeniu przez 28 dni, około 90 minut dziennie. Pozostałe korzystały z tradycyjnych, bardziej utwardzonych placów zabaw
Co pokazały wyniki?
Już po miesiącu naukowcy zaobserwowali u dzieci korzystających z bardziej naturalnych przestrzeni:
- większą różnorodność mikroorganizmów na skórze i w jelitach,
- korzystne zmiany związane z regulacją układu odpornościowego,
- wzrost liczby bakterii uznawanych za wspierające zdrowie.
Badanie było stosunkowo niewielkie, dlatego jego autorzy podkreślają potrzebę dalszych analiz. Wyniki stanowią jednak mocne wsparcie dla tzw. hipotezy bioróżnorodności, zgodnie z którą kontakt z naturalnym środowiskiem i jego mikroorganizmami odgrywa ważną rolę w prawidłowym rozwoju układu odpornościowego.
Czy to oznacza, że gumowe nawierzchnie są złe?
Nie.
Bezpieczne nawierzchnie są w wielu miejscach niezbędne i wynikają zarówno z norm bezpieczeństwa, jak i rodzaju urządzeń znajdujących się na placu zabaw.
Wnioski płynące z fińskich badań nie mówią, że należy całkowicie z nich zrezygnować. Pokazują natomiast, że warto pozostawiać dzieciom jak najwięcej kontaktu z naturalnym podłożem tam, gdzie jest to możliwe i bezpieczne.
To właśnie równowaga pomiędzy bezpieczeństwem a dostępem do natury wydaje się mieć największe znaczenie.
Natura jako element edukacji
Naturalny plac zabaw to nie tylko korzyści zdrowotne.
To również przestrzeń, w której dzieci uczą się poprzez doświadczenie.
Kiedy mogą:
- sadzić rośliny,
- podlewać warzywa,
- obserwować owady,
- bawić się wodą, piaskiem i ziemią,
- eksperymentować z różnymi materiałami,
rozwijają nie tylko wiedzę o świecie, ale także samodzielność, kreatywność, motorykę oraz umiejętność rozwiązywania problemów.
To właśnie dlatego w krajach skandynawskich coraz większą popularność zdobywają leśne przedszkola oraz ogrody edukacyjne, w których natura staje się pełnoprawnym elementem procesu nauczania.
Jak projektujemy place zabaw w NPZ?
Od lat wierzymy, że dobrze zaprojektowany plac zabaw powinien wspierać dzieci nie tylko poprzez urządzenia, ale również poprzez otaczającą je przestrzeń.
Dlatego tam, gdzie jest to możliwe:
- projektujemy place zabaw z minimalną ingerencją w istniejący teren,
- wykorzystujemy naturalne podłoże,
- proponujemy urządzenia, które nie wymagają wykonywania dodatkowej nawierzchni bezpiecznej i mogą być montowane bezpośrednio na trawie.
Dzięki temu dzieci zachowują codzienny kontakt z naturą, a plac zabaw staje się miejscem nie tylko aktywności fizycznej, ale również odkrywania świata wszystkimi zmysłami.
Przyszłość placów zabaw może być bardziej zielona
Nowoczesny plac zabaw to już nie tylko zjeżdżalnie i huśtawki.
To przestrzeń, która wspiera rozwój poznawczy, zachęca do eksperymentowania, uczy odpowiedzialności za środowisko i – jak pokazują najnowsze badania – może również pozytywnie wpływać na zdrowie dzieci.
Bo czasem najlepszym wyposażeniem placu zabaw nie jest kolejne urządzenie.
Czasem jest nim… trawa, ziemia, drzewa i możliwość swobodnego odkrywania natury.


